JAK MALOWAĆ FALE? ACRYLIC POURING ART.

Fluid art nie polega już, jedynie na przypadkowym wylewaniu farb na płótno, czy inną powierzchnię. Technika ewoluuje. Zaobserwować można nowy odłam pouringu, polegający na rozprowadzaniu farb w przemyślany sposób, tak aby w pewnym stopniu, imitowały rzeczywistość. Niezwykle rozchwytywanym przez artystów motywem stały się fale. Jak namalować ocean i plażę za pomocą techniki acrylic pouring? Oto temat najnowszego poradnika Konstruktywne.com.

Jeżeli jesteś nowicjuszem, a Twoja przygoda z pouringiem dopiero się rozpoczyna, zapraszam do przeczytania poprzedniego wpisu, który wprowadzi Cię w świat fluid art, od podstaw: „Technika pouring – jak szybko stworzyć zniewalający, abstrakcyjny obraz?”

.

Potrzebne materiały:

.

Krok I – przygotowanie

Pracując z techniką pouringu, trzeba liczyć się z faktem, że rozlewając farby, narobimy sporo bałaganu, w związku z czym zaczynamy od przygotowania miejsca pracy. Powierzchnia, na której będziemy pracować winna zostać osłonięta folią malarską lub kartonem – czymś, co zaabsorbuje nadmiar, ściekających po ścianach podobrazia, farb.

Pokazowy obraz nie został namalowany na płótnie, lecz na kawałku drewna. Powierzchnia pokryta została podkładem malarskim, który częściowo zapobiega wsiąkaniu farb w podobrazie. Konieczne jest też oklejenie drewna taśmą malarską, w miejscach, które docelowo nie mają zostać pomalowane.

.

Podobrazia nie kładziemy bezpośrednio na folii. Należy przygotować podwyższenie – choćby prowizoryczne. Mogą to być odwrócone do góry nogami kubeczki jednorazowe. Unikniemy, w ten sposób, „tonięcia” obrazu w ściekającej, po jego ściankach, farbie i nieestetycznych plam, które po zaschnięciu trudno usunąć, bez ryzyka zniszczenia pracy.

.

Krok II – mieszanie farb

Do malowania techniką fluid art niezbędne są trzy składniki, które muszą zostać ze sobą wymieszane, zanim trafią na płótno.

  1. Farby akrylowe

Jeżeli zależy nam na realizmie, istotne będzie jakich kolorów i odcieni użyjemy. Poniżej barwy, które zostały zastosowane przeze mnie:

  • beż;
  • jasny brąz;
  • ciemny brąz;
  • złoto;
  • jasny błękit;
  • szafir;
  • turkus;
  • lazur;
  • akwamaryna;
  • szmaragdowa zieleń.

.

2. Medium do pouringu

Medium to preparat rozcieńczający farby tak, aby umożliwić ich swobodne wylewanie, przy jednoczesnym zachowaniu ich konsystencji i nasycenia barw.

.

3. Olej silikonowy

… lub inna substancja, w skład której wchodzi dimetikon (np. WD-40). Wystarczy dodać kilka kropel. Dzięki silikonowi, na powierzchni farb, tworzy się ciekawy efekt, który przypomina komórki żywego organizmu, oglądane pod mikroskopem.

.

Wspomniane składniki muszą zostać ze sobą wymieszane. Do tego celu użyć można jednorazowych kubeczków – osobnego dla każdego koloru. Wygodniej i ekonomiczniej jest jednak przygotować mieszanki bezpośrednio w pojemnikach z farbą lub w butelce bądź słoiku.

Proporcje:

  • połowę pojemnika wypełniamy farbą;
  • drugą połowę zapełniamy medium do pouringu;
  • dodajemy kilka kropel silikonu;
  • zakręcamy butelkę i wstrząsamy do momentu całkowitego wymieszania zawartości.

.

Krok III – malowanie

Malowanie podzielić można na dwa etapy:

1. Rozlewanie farb na podobrazie

Nakładamy każdy kolor z osobna, w odpowiedniej kolejności (beż, jasny brąz, ciemny brąz, złoto, jasny błękit, szafir, turkus, lazur, akwamaryna i szmaragdowa zieleń) w taki sposób, aby stworzyły przylegające do siebie, kolorowe pasy. Formujemy tęczę. Poniższe zdjęcia, innego projektu wykonanego tą samą techniką, doskonale obrazują proces rozlewania farb.

.

2. Mieszanie farb

Wylane na podobrazie, tworzące tęczę, akryle mieszamy ze sobą przy użyciu suszarki do włosów. Podmuchy powietrza, generowane przez urządzenie, rozdmuchują farby, które mieszają się ze sobą, tworząc piękną mozaikę. Poniżej, filmik instruktażowy, obrazujący cały proces.

.

Aby uzyskać realny efekt, imitujący fale, nie możemy zapomnieć o odpowiednim wykończeniu obrazu. Używając błękitu (wybieramy bardzo jasny odcień; u mnie zmieszany z pokaźną dawką bieli) malujemy bałwany morskie. Na pierwszą warstwę, wymieszanych uprzednio farb, wylewamy kilka pasów błękitu, po czym również go rozdmuchujemy, miksując z resztą odcieni. (Cały proces pokazany został na powyższym video).

.

Namalowany obraz pozostawiamy, na około 24 godziny, do całkowitego wyschnięcia farb, po czym pokrywamy ochronną warstwą werniksu. Voilà!

.

Pouring to już nie tylko wylewanie farb na płótno. Wyodrębnił się odłam techniki, który odchodzi od totalnej abstrakcji i wykonuje delikatny ukłon w stronę malarstwa figuratywnego. Jaka będzie kolejna faza ewolucji fluid art?

Jeżeli interesują Cię inne projekty z użyciem techniki pouring, zapraszam do przeczytania poprzednich wpisów:

.

.

Sylwia

PIROGRAFIA, CZYLI SZTUKA WYPALANIA W DREWNIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH.

.

Korzeni pirografii można doszukiwać się w drzeworytnictwie. Wraz z rozwojem technologicznym rzemiosło ewoluowało, a dzięki wynalezieniu maszynek do wypalania – pirografów, w XIX w. stała się ogólnodostępną metodą zdobniczą. Pamiętam ,że wypalane w drewnie ozdoby były popularne gdy byłam dzieckiem, w latach 90-tych. W kolejnych dekadach sztuka pirografii zanikła, jednak dziś można zauważyć, że hobbystyczne wypalanie powoli wraca do łask. Majsterkowicze coraz chętniej sięgają po pirografy.

Doświadczeni artyści tworzą, za pomocą maszynek do wypalania, majstersztyki wyglądające niemal jak przepiękne szkice. Do tego jednak potrzeba doświadczenia oraz dobrego sprzętu. Ja skupię się na wypalaniu hobbystycznym. Pokażę jak wykonać nieskomplikowany wzór, który nie powinien stanowić większego wyzwania nawet dla osoby zaczynającej przygodę z pirografią.

.

potrzebNE MATERIAŁY:

  • maszynka do wypalania – pirograf;
  • kawałek drewna;
  • papier ścierny;
  • kalka ołówkowa;
  • ołówek.

.

Kilka słów o pirografach

Na rynku są dostępne maszynki profesjonalne i prostsze urządzenia. Wybór pirografu zależy od tego czy mamy zamiar zajmować się wypalaniem „na poważnie”, czy traktujemy je jako hobby. Maszynki profesjonalne posiadają regulację temperatury, co pozwala na bardziej realistyczne i łatwiejsze cieniowanie „rysunków”, dzięki czemu wyglądają jak przepiękne szkice. Za taki pirograf będziemy musieli oczywiście zapłacić więcej. Jeśli dopiero zaczynamy przygodę z pirografią i planujemy wypalić, na przykład ozdobny napis na desce do krojenia, prostsza wersja pirografu będzie wystarczającą opcją. Zwyczajną maszynkę można nabyć nawet w komercyjnych sklepach budowlanych lub przez internet, na przykład tutaj.

.

Używając pirografu musimy przygotować się na pewne uniedogodnienia. Po pierwsze sprzęt jest dużo grubszy i cięższy niż ołówek, trzymanie go jest więc dość niewygodne. Po drugie, urządzenie zasilane jest kablem, który odrobinę krępuje ruchy. Należy także pamiętać, że sprzęt nagrzewa się do 550-600 stopni Celsjusza, musimy więc zachować ostrożność, by uniknąć oparzeń. Bez obaw, wszystkie te drobne niedogodności zostaną zrekompensowane, gdy spojrzymy na nasze gotową pracę.

.

Wraz z maszynką otrzymamy kilka różnych końcówek, każda do wypalania innych kształtów, a także stojaczek, na który możemy odkładać rozgrzane urządzenie podczas przerw w pracy.

.

Krok I – obróbka wstępna drewna

Powierzchnia, na której będziemy pracować, musi być gładka. Jeżeli nie zaopatrzyliśmy się w, uprzednio przygotowany, kawałek drewna, będziemy musieli wyszlifować go, za pomocą papieru ściernego.

.

Krok II – szkic

Zanim przejdziemy do wypalania, rysujemy ołówkiem szkic projektu, który chcemy utrwalić na drewnie. Jak już wspomniałam, pirografy są dość nieporęczne. Wypalanie będzie łatwiejsze, gdy będziemy podążać za linią ołówka. Szkic możemy narysować własnoręcznie, lub odbić go, za pomocą kalki ołówkowej. Kalka jest niezwykle przydatnym akcesorium każdego majsterkowicza. Ułatwia i przyspiesza pracę, jest niezwykle wydajna (jeden arkusz może zostać użyty kilkukrotnie) ,a jej ceny nie są wygórowane. Warto się w nią zaopatrzyć. Można, bez problemu, nabyć ją w sklepach internetowych.

Do tego projektu wybrałam prosty napis „home sweet home” z dodatkowym motywem strzałki, nadającym całości odrobinę świeżości.

.

Krok III – wypalanie

Zanim zaczniemy wypalanie na docelowej powierzchni, warto poćwiczyć na czymś innym. Dobrze jest wyczuć maszynkę, nauczyć się jakiego nacisku używać gdy „rysujemy” różne kształty. Sprawdźmy jakiego efektu spodziewać się, po jakiej końcówce. Jedne nadają się do palenia linii, inne do figur geometrycznych, jeszcze inne – jeśli przyłożyć je do drewna pod odpowiednim kontem i z odpowiednią siłą nacisku – do cieniowania.

.

Projekt „home sweet home” wykonałam przy użyciu jednej końcówki, wypalając znaki ciasno, jeden obok drugiego.

.

Wypalanie w drewnie jest zajęciem czasochłonnym i wymagającym skupienia. Prace z wypalarką porównałabym do kolorowania rysunku, tyle że zamiast kredek trzymamy w ręce rozgrzany pirograf.

.

Sekretem wypalania w drewnie jest czas. Im więcej poświęcamy go na praktykę, tym więcej nauczymy się o pirografii i tym lepsze będą nasze prace.

.

Serdecznie zapraszam do odwiedzania mojego sklepu Etsy, gdzie można nabyć, między innymi, drewniany znak „home sweet home”.

;

Sylwia

JAK NAMALOWAĆ OBRAZ OMBRE?

.

Efekt ombre (przechodzenie jednego koloru w drugi) zadomowił się w popkulturze na dobre. Zdobi się nim niemalże wszystko, od włosów przez meble, ubrania po ściany pomieszczeń. Obraz ombre może stanowić piękne dopełnienie modernistycznego wnętrza. Przekonaj się jak namalować go łatwo i szybko w zaledwie kilku krokach.

.

NIEZBĘDNE MATERIAŁY:

  • podobrazie (płótno malarskie);
  • grunt malarski;
  • pędzel;
  • farby w spray’u (dwa lub trzy kolory);
  • werniks;
  • maseczka ochronna.

.

Krok I – gruntowanie podobrazia

Niezależnie od tego, jakiej używamy farby, pierwszą czynnością podczas malowania obrazu na płótnie, zawsze będzie położenie podkładu malarskiego. Grunt zapobiega wchłanianiu farby przez materiał płótna, dzięki czemu nasza praca staje się:

  1. łatwiejsza – nie musimy kłaść kilku warstw emulsji;
  2. piękniejsza – farba wchłonięta przez płótno wyglądałaby mniej efektownie.

Konsystencja gruntu malarskiego jest bardzo zbliżona do gęstości farby, co pozwala na bezproblemowe rozprowadzanie go pędzlem. Aby grunt spełniał swoją funkcję musi porządnie wyschnąć, dlatego też należy odłożyć płótno na, mniej więcej godzinę. Po tym czasie podkład staje się wodoodporny.

.

Krok II – malowanie

Obraz ombre jest dość prostym, nie wymagającym mistrzowskiego posługiwania się pędzlem, projektem. Dlatego właśnie do jego wykonania wybrałam farby w sprayu:

  1. Przesychają w przeciągu 10-15 minut, co pozwala na pomalowanie wszystkich warstw w stosunkowo krótkim czasie;
  2. Zapewniają dokładne krycie malowanej powierzchni (bez śladów pędzla);

Photo by Wallace Chuck on Pexels.com

Do wykonania projektu użyłam dwóch kolorów: (można oczywiście zastosować trzy, efekt będzie jeszcze piękniejszy) bili i zieleni. Samo pomalowanie płótna jest proste. Pokrywamy je oboma kolorami:

  1. Zielonym – zaczynając od dołu i kończąc, mniej więcej w połowie;
  2. Białym – od połowy w górę.
Konstruktywne.com

Jednak, aby efekt końcowy był zadowalający, trzeba pamiętać o kilku zasadach, których warto przestrzegać podczas zabawy z farbą w sprayu:

  1. Przed rozpoczęciem potrząsaj puszką przez (jak radzą producenci) kilka minut, aby dobrze wymieszać wszystkie składniki;
  2. Zanim zaczniesz przeprowadź test, rozbryzgując farbę na, innej niż docelowa, powierzchni. Tym sposobem unikniesz niepożądanych „kleksów” na obrazie oraz sprawdzisz odcień;
  3. Rozprowadzając farbę zachowaj odpowiedni dystans od malowanej powierzchni (około 20 cm.), aby uniknąć nagromadzenia emulacji w jednym miejscu i powstania zacieków;
  4. Maluj wolnymi, równomiernymi ruchami, przesuwając rękę tam i z powrotem, jak przy użyciu pędzla.

Po nałożeniu pierwszej warstwy farby należy odczekać 10-15 minut (w zależności od instrukcji umieszczonej na opakowaniu) do przeschnięcia emulsji. Po upływie wyznaczonego czasu można przejść do malowania kolejnej warstwy. Aby całkowicie pokryć płótno, konieczne będzie położenie dwóch, może nawet trzech warstw.

.

Krok III – EFEKT OMBRE

Do uzyskania efektu ombre używamy koloru zielonego. Raz jeszcze wstrząsamy puszką, aby wymieszać farbę. Rękę, w której trzymamy spray, ustawiamy pod kontem, w odległości około pół metra od płótna (patrz zdjęcie). Zachowanie takiej odległości umożliwi rozprowadzenie farby w postaci delikatnej mgiełki, która osadzona w środkowej części obrazu, na granicy zieleni i bieli, stworzy efekt ombre.

.

Całkiem proste, prawda?

Obraz jest już gotowy, jednak jeżeli zależy nam, aby był odporny na zabrudzenia i bardziej wytrzymały, warto pokryć go ochronną warstwą werniksu.

.

Obraz ombre może stanowić zarówno gotową, abstrakcyjną dekorację, jak również oryginalne tło bardziej rozbudowanego dzieła. Niezależnie od celu, ozdoba ombre jest niezwykle efektownym i przepięknym dopełnieniem każdego pomieszczenia.

Szukasz podobnych, inspirujących projektów? Tutaj dowiesz się jak przeobrazić stare, wiklinowe krzesła ogrodowe w meble vintage z motywem ombre, natomiast tutaj, jak za pomocą owej techniki, pomalować stara doniczkę.

Sylwia

ACRYLIC POURING – JAK SZYBKO NAMALOWAĆ ZNIEWALAJĄCY, ABSTRAKCYJNY OBRAZ?

Acrylic pouring, czyli fluid art, stała się, w ostatnim czasie, niezwykle popularna. Czym właściwie jest? Otóż jest to technika malarska polegająca na rozlewaniu farb. Tak, tak na rozlewaniu farb akrylowych. Niech Was to jednak nie zmyli. Nie jest to tak banalne jak mogłoby się wydawać. Poniżej prezentuję poradnik jak, krok po kroku, stworzyć niepowtarzalny obraz techniką pouring. Przekonaj się, że nie musisz być artystą aby malować przepiękne, abstrakcyjne dzieła.

Jeśli interesują Cię alternatywne zastosowania pouringu zapraszam do przeczytania innych wpisów:

.

NIEZBĘDNE MATERIAŁY:

.

Krok i – organizacja miejsca pracy

Bawiąc się techniką pouring należy mieć na uwadze, że narobimy sporo bałaganu. Bardzo ważne jest więc aby, zanim zaczniemy, przygotować miejsce pracy. Do namalowania tła, planujemy użyć farb w sprayu, oczywistym jest więc, że lepiej nie pracować w mieszkaniu. Nie chcemy walczyć z wietrzeniem pomieszczeń przez następne kilka godzin. Ogród także nie jest idealną przestrzenią do malowania (techniką fluid), gdyż łatwo tam o zabrudzenie farby. Idealnym warsztatem okaże się garaż lub domek ogrodowy.

Aby uniknąć plam farby na podłodze naszej pracowni, musimy wyścielić ją uprzednio materiałem, który ochroni podłoże od zniszczeń i zaabsorbuje cieknącą emalię. Do tego celu z powodzeniem użyć można kartonu lub folii.. Najważniejsze, abyśmy po skończonej pracy, byli w stanie ową warstwę ochronną zwinąć i wyrzucić do kosza.

.

Krok Ii – przygotowanie podobrazia

Na czym malujemy? Opcji jest naprawdę całe mnóstwo. Jeżeli zależy nam na stworzeniu obrazu, podstawą będzie oczywiście oldschool’owe płótno malarskie. Niemniej kilka zbitych ze sobą desek lub kawałek drewna także świetnie się do tego nadadzą. Pierwszą, niezwykle ważną czynnością, jaką należy wykonać, jest położenie podkładu na podobrazie. Do tego celu idealny będzie biały, matowy grunt malarski do farb akrylowych, dostępny w każdym sklepie z akcesoriami plastycznymi. Preparat rozprowadzenia się łatwo niczym farbę, za pomocą pędzla. Aby grunt stał się wodoodporny i dobrze spełniał swoją funkcję, musi schnąć przez godzinę.

Dlaczego podkład ma takie znaczenie? Ponieważ zapobiega wsiąkaniu farby w płótno. Kolor wchłonięty przez tkaninę zostaje pozbawiony nasycenia i całość dzieła wygląda miałko i nieprofesjonalnie.

.

.

Krok Iii – malowanie tła

Do namalowania tła posłużą farby w sprayu. Zapewniają dobre krycie i przede wszystkim szybko schną, dzięki czemu będziemy mogli wcześniej przejść do punktu kulminacyjnego projektu, to jest wylewania farb akrylowych.

Na tło przykładowego projektu składają się dwa, tworzące efekt ombre, kolory:

  • chromowane złoto;
  • połyskliwa szarość;

Zaczynamy od wyznaczenia granicy obu odcieni na płótnie – malujemy linię w miejscu, gdzie zlewać się będą kolory. Następnie kryjemy płótno farbą. Malujemy wolnymi ruchami, trzymając pewien dystans od powierzchni podobrazia, aby nie powstały na nim nieestetyczne zacieki. Dla uzyskania odpowiedniego efektu konieczne będzie położenie dwóch warstw farby. Jedna nie pokryje odpowiednio płótna. Nie zapominajmy także o pomalowaniu krawędzi. Detale są istotne.

.

KROK IV – MIESZANIE FARB

MEDIUM DO POURING PAINTING

Tutaj zaczyna się cała zabawa. Do malowania techniką pourng używa się farb akrylowych. Emulsję powinno się uprzednio rozrzedzić, aby z łatwością wylać i rozprowadzić ją na płótnie. Do tego celu służą specjalne preparaty, tak zwane media. Medium, w przeciwieństwie do wody, nie wpływa negatywnie na nasycenie koloru ani na właściwości kryjące farb. Jeżeli bardzo zależy nam na dodaniu wody do naszej mieszanki, ograniczmy ją do niewielkich ilości.

Jeżeli decydujemy się na samodzielne mieszanie farb musimy pamiętać aby zawartość medium nie przekraczała 50% objętości mieszanki. Każdy z kolorów wlewamy do osobnego pojemnika (możemy użyć papierowych kubeczków), aby następnie dodać do nich medium. Tak powstałą miksturę dokładnie mieszamy. Dobór kolorów jest oczywiście kwestią osobistego gustu. Barwy zastosowane do stworzenia przykładowego projektu:

  • biel;
  • czerń;
  • srebro;
  • złoto.

.

*Do wykonania opisywanego obrazu zostały użyte gotowe mieszanki do techniki pouring.

olej silikonowy

Całe piękno techniki pouring kryje się w tak zwanym efekcie komórek. Po wylaniu odpowiednio spreparowanych farb akrylowych na powierzchni płótna tworzy się ciekawe zjawisko. Przypomina ono komórki żywego organizmu oglądane pod mikroskopem. Jak osiągnąć taki rezultat? Do każdego z kubeczków z farbą dodać kilka kropli oleju silikonowego.

*Olej silikonowy może zostać zastąpiony innym preparatem, w którego składzie znajduje się dimetikon (np. WD-40 z silikonem).

ŁĄCZENIE KOLORÓW

Ostatnią fazą mieszania farb jest ich połączenie w jednym pojemniku. Wystarczy, że niespiesznymi ruchami zlejemy każdy odcień emulsji po ściance kubeczka. Sposobów na kombinacje farb jest oczywiście więcej – tyle, ilu jest malarzy. Kolory, ich proporcje, ilość jakiej użyjemy – wszystko jest zależne od tego, jaki jest nasz koncept na powstające dzieło.

.

KRok V – wylewamy!

Tak jak w przypadku mieszania, podobnie na wylewanie farb istnieje wiele sposobów. Można aplikować kolory po kolei – jeden po drugim, tworzyć wzory za pomocą dmuchania w słomkę lub przy użyciu drewnianego patyczka do lodów. Można, ostatecznie wylać całą zawartość pojemnika z przygotowaną wcześniej mieszanką na płótno.

Eliksir gotowy? Czas na magię! (Pamiętaj, aby założyć rękawiczki). Unosimy rękę nad płótnem i powolnymi, kolistymi ruchami rozprowadzamy na nim mieszankę. Gdy cała zawartość kubeczka znajduje się na podobraziu, bierzemy płótno do ręki i obracamy nim, tak aby rozprowadzić farby.

Filmik instruktażowy obrazujący wylewanie farb na płótno:

.

Krok vi – opalanie farby

Akryle opala się w celu uwydatnienia efektu komórek. Najlepiej do tego zadania nadaje się palnik gazowy. Nie każdy jednak takowy posiada. Można zastąpić go sprzętem znajdującym się niemal w każdym domu – suszarką do włosów. Nie jest ona tak efektywna, jak palnik niemniej spełnia swoje zadanie. Jeśli jednak poważnie myślimy o malowaniu, warto rozważyć kupno profesjonalnego sprzętu.

Opalanie (suszarką) nie jest trudne. Należy zwyczajnie zbliżyć włączone urządzenie do powierzchni obrazu, tak aby gorące powietrze weszło w reakcję z farbą. Musimy uważać, aby urządzenie nie znalazło się zbyt blisko akryli, gdyż istnieje ryzyko, że zbyt mocny podmuch rozmaże świeżą farbę. Czy opalanie jest konieczne? Nie. Pewna ilość komórek powstaje bezpośrednio po połączeniu akryli z olejem silikonowym. Wysoka temperatura powoduje jednak namnażanie się cells i co za tym idzie, lepszy efekt.

Obraz jest gotowy. Pamiętajmy jednak, że została wylana na niego ogromna ilość farby, potrzebuje więc adekwatnie dużo czasu, aby wyschnąć (około 24. godzin).

.

Pouring – PODSUMOWANIE

Acrylic pouring jest to techniką stosunkowo młodą i jej obecne stadium można porównać do raczkowania. Mam wrażenie, że fluid art nie wykształciła jeszcze swojej ostatecznej formy. Obecny pouring określiłabym raczej jako zabawę z farbą, nie malarstwo. Metoda ewoluuje. Coraz częściej obserwować można trend zdobienia ową techniką, nie tylko płócien, ale także mebli czy innych dekoracji. Czekam z niecierpliwością, aby zobaczyć jak się owa zabawa rozwinie.

Technikę pouringu można określić mianem dość przypadkowej i nieprzewidywalnej. Nigdy tak naprawdę do końca nie wiadomo jakiego efektu można się spodziewać (odrobinę jak action painting). Jedno jest pewne. Bawiąc się pouringiem zawsze możemy być pewni, że wynikiem naszej pracy będzie niepowtarzalny, przepiękny, nasycony kolorami obraz, który zawieszony na ścianie, doda naszemu wnętrzu odrobinę modernistycznego blasku.

Sylwia