JAK MALOWAĆ FALE? ACRYLIC POURING ART.

Fluid art nie polega już, jedynie na przypadkowym wylewaniu farb na płótno, czy inną powierzchnię. Technika ewoluuje. Zaobserwować można nowy odłam pouringu, polegający na rozprowadzaniu farb w przemyślany sposób, tak aby w pewnym stopniu, imitowały rzeczywistość. Niezwykle rozchwytywanym przez artystów motywem stały się fale. Jak namalować ocean i plażę za pomocą techniki acrylic pouring? Oto temat najnowszego poradnika Konstruktywne.com.

Jeżeli jesteś nowicjuszem, a Twoja przygoda z pouringiem dopiero się rozpoczyna, zapraszam do przeczytania poprzedniego wpisu, który wprowadzi Cię w świat fluid art, od podstaw: „Technika pouring – jak szybko stworzyć zniewalający, abstrakcyjny obraz?”

.

Potrzebne materiały:

.

Krok I – przygotowanie

Pracując z techniką pouringu, trzeba liczyć się z faktem, że rozlewając farby, narobimy sporo bałaganu, w związku z czym zaczynamy od przygotowania miejsca pracy. Powierzchnia, na której będziemy pracować winna zostać osłonięta folią malarską lub kartonem – czymś, co zaabsorbuje nadmiar, ściekających po ścianach podobrazia, farb.

Pokazowy obraz nie został namalowany na płótnie, lecz na kawałku drewna. Powierzchnia pokryta została podkładem malarskim, który częściowo zapobiega wsiąkaniu farb w podobrazie. Konieczne jest też oklejenie drewna taśmą malarską, w miejscach, które docelowo nie mają zostać pomalowane.

.

Podobrazia nie kładziemy bezpośrednio na folii. Należy przygotować podwyższenie – choćby prowizoryczne. Mogą to być odwrócone do góry nogami kubeczki jednorazowe. Unikniemy, w ten sposób, „tonięcia” obrazu w ściekającej, po jego ściankach, farbie i nieestetycznych plam, które po zaschnięciu trudno usunąć, bez ryzyka zniszczenia pracy.

.

Krok II – mieszanie farb

Do malowania techniką fluid art niezbędne są trzy składniki, które muszą zostać ze sobą wymieszane, zanim trafią na płótno.

  1. Farby akrylowe

Jeżeli zależy nam na realizmie, istotne będzie jakich kolorów i odcieni użyjemy. Poniżej barwy, które zostały zastosowane przeze mnie:

  • beż;
  • jasny brąz;
  • ciemny brąz;
  • złoto;
  • jasny błękit;
  • szafir;
  • turkus;
  • lazur;
  • akwamaryna;
  • szmaragdowa zieleń.

.

2. Medium do pouringu

Medium to preparat rozcieńczający farby tak, aby umożliwić ich swobodne wylewanie, przy jednoczesnym zachowaniu ich konsystencji i nasycenia barw.

.

3. Olej silikonowy

… lub inna substancja, w skład której wchodzi dimetikon (np. WD-40). Wystarczy dodać kilka kropel. Dzięki silikonowi, na powierzchni farb, tworzy się ciekawy efekt, który przypomina komórki żywego organizmu, oglądane pod mikroskopem.

.

Wspomniane składniki muszą zostać ze sobą wymieszane. Do tego celu użyć można jednorazowych kubeczków – osobnego dla każdego koloru. Wygodniej i ekonomiczniej jest jednak przygotować mieszanki bezpośrednio w pojemnikach z farbą lub w butelce bądź słoiku.

Proporcje:

  • połowę pojemnika wypełniamy farbą;
  • drugą połowę zapełniamy medium do pouringu;
  • dodajemy kilka kropel silikonu;
  • zakręcamy butelkę i wstrząsamy do momentu całkowitego wymieszania zawartości.

.

Krok III – malowanie

Malowanie podzielić można na dwa etapy:

1. Rozlewanie farb na podobrazie

Nakładamy każdy kolor z osobna, w odpowiedniej kolejności (beż, jasny brąz, ciemny brąz, złoto, jasny błękit, szafir, turkus, lazur, akwamaryna i szmaragdowa zieleń) w taki sposób, aby stworzyły przylegające do siebie, kolorowe pasy. Formujemy tęczę. Poniższe zdjęcia, innego projektu wykonanego tą samą techniką, doskonale obrazują proces rozlewania farb.

.

2. Mieszanie farb

Wylane na podobrazie, tworzące tęczę, akryle mieszamy ze sobą przy użyciu suszarki do włosów. Podmuchy powietrza, generowane przez urządzenie, rozdmuchują farby, które mieszają się ze sobą, tworząc piękną mozaikę. Poniżej, filmik instruktażowy, obrazujący cały proces.

.

Aby uzyskać realny efekt, imitujący fale, nie możemy zapomnieć o odpowiednim wykończeniu obrazu. Używając błękitu (wybieramy bardzo jasny odcień; u mnie zmieszany z pokaźną dawką bieli) malujemy bałwany morskie. Na pierwszą warstwę, wymieszanych uprzednio farb, wylewamy kilka pasów błękitu, po czym również go rozdmuchujemy, miksując z resztą odcieni. (Cały proces pokazany został na powyższym video).

.

Namalowany obraz pozostawiamy, na około 24 godziny, do całkowitego wyschnięcia farb, po czym pokrywamy ochronną warstwą werniksu. Voilà!

.

Pouring to już nie tylko wylewanie farb na płótno. Wyodrębnił się odłam techniki, który odchodzi od totalnej abstrakcji i wykonuje delikatny ukłon w stronę malarstwa figuratywnego. Jaka będzie kolejna faza ewolucji fluid art?

Jeżeli interesują Cię inne projekty z użyciem techniki pouring, zapraszam do przeczytania poprzednich wpisów:

.

.

Sylwia

METAMORFOZA WIKLINOWYCH MEBLI OGRODOWYCH

Meble wiklinowe – wykonane z pędów wierzb – znajdują się na wyposażeniu wielu mieszkań. Można zaryzykować stwierdzenie, że to wyroby dość pospolite. Nie musi tak być! Odrobina pomysłowości, dostęp do najprostszych materiałów (farba i pędzel) oraz wolne popołudnie – tylko tyle potrzeba aby tchnąć nowe życie w Twój stary, wiklinowy mebel.

Naszymi modelami będzie para kilkuletnich, zmęczonych odrobinę życiem, standardowych krzeseł ogrodowych. Do ich pomalowania użyję farby kredowej. Wybrałam ją ze względu na szeroki wachlarz pięknych, pastelowych barw, które nadadzą sprzętom vintage’owy wygląd. Jeśli chodzi o odcienie, wybór padł na biel, dzięki której meble nabiorą cech stylu nadmorskiego, oraz szarość. Całość cieniowana zostanie w, dobrze wszystkim znanym, stylu ombre.

.

NIEZBĘDNE MATERIAŁY:

  • farba kredowa (dwa kolory);
  • pędzle;
  • farba w spray’u;
  • lakier.

.

KROK I – PRZYGOTOWANIE

Wspomniane wiklinowe krzesła spędziły całą zimę na strychu, kolekcjonując kurz. Muszą, z całą pewnością, zostać porządnie wyczyszczone, zanim zaczniemy robić cokolwiek. Pracując z farbą warto zabezpieczyć również podłoże. Aby uniknąć plam na podłodze rozkładamy na niej folię lub karton.

.

KROK II – MALOWANIE

Zaczynamy od położenia górnej warstwy farby, w tym przypadku bieli. Jeśli to konieczne możemy namalować linię będącą granicą, na której ostatecznie stykać się będą obie barwy.

Gdy górna część mebla została pomalowana, możemy przystąpić do nakładania drugiego koloru – szarości.

W przypadku naszych pokazowych krzeseł, użyte zostały dwa pędzle – duży, zapewniający szybką pracę i mały, dzięki któremu możliwe było pomalowanie trudno dostępnych miejsc. Wiklina jest dość niewdzięcznym materiałem do malowania. Wszystko przez jej, pełną zagłębiań strukturę, którą trudno pokryć farbą. Konieczne będzie więc położenie co najmniej dwóch warstw każdego koloru.

.

Ogród - porównaj na Ceneo.pl

KROK III – EFEKT OMBRE

Punktem kulminacyjnym całego projektu jest mieszanie obu kolorów w taki sposób, aby jeden odcień stopniowo przechodził w drugi. Innymi słowy tworzenie efektu ombre. Przeczesując internet w poszukiwaniu techniki pozwalającej na stworzenie ombre, znaleźć można kilka różnych metod. Ja wymyśliłam własną – banalnie prostą. Używam farby w spray’u. Niezwykle istotną kwestią jest dobranie odcienia. Powinien być taki sam lub odrobinę jaśniejszy niż odcień farby, której użyliśmy.

Samo malowanie jest proste. Trzymając puszkę w pewnej odległości od mebla (mniej więcej pół metra) rozpryskujemy farbę w miejscu, gdzie stykają się oba kolory. Taka technika umożliwia nałożenie delikatnej warstwy pigmentu, czego skutkiem jest pożądany efekt ombre.

.

KROK IV – KONSERWACJA

Meble, w szczególności ogrodowe, narażone są na wiele czynników wpływających negatywnie na ich wygląd. Zmienne warunki pogodowe – słońce, deszcz, wiatr, mogą bardzo szybko zniszczyć niezakonserwowany sprzęt. Ważne jest więc abyśmy zwieńczyli naszą pracę kładąc, na krzesła, ochronna warstwę lakieru. Na rynku dostępnych jest wiele preparatów, nie tylko pod pędzel, ale także w spray’u. Aplikacja lakieru może więc pójść całkiem sprawnie.

Początek wiosny jest czasem na aranżację ogrodu tudzież tarasu. Coroczne organizowanie zielonej przestrzeni naszego domu wiąże się z pytaniem: kupować czy odnawiać? Moja odpowiedź pozostaje niezmienna – oczywiście, że odnawiać! Satysfakcji z samodzielnego zrobienia czegoś spektakularnego, nie da się zastąpić nowym meblem.

Jeżeli szukasz innych pomysłów na dekoracje zdobione efektem ombre, zapraszam do wpisów JAK NAMALOWAĆ OBRAZ OMBRE ? oraz SPOSÓB NA DONICZKĘ CZ. 2 – OMBRE

Pozostaje mi życzyć Wam wspaniałej, produktywnej zabawy!

Sylwia